Ubrałam :

Spakowałam potrzebne rzeczy w torbę i wyszłam. Całe szczęście że już wczoraj dostałam pouczenie o której mam być co i jak .
Szłam zatłoczonymi ulicami Londynu ludzie się śpieszyli nie doceniali co tracą wtedy uświadomiłam sobie ile ja straciłam siedząc w tym Wariatkowie. Pierwszy raz od jakiegoś czasu poczułam głód zdziwiłam się postanowiłam wejść do jakieś restauracji nazywała się Nando's weszłam do niej powoli zapach jedzenia był tak piękny że aż jeszcze bardziej zgłodniałam rozejrzałam się po knajpce było dość mało ludzi mój wzrok przykuł jeden stolik i osoby siedzące przy nim jedna z nich przyglądała się mi uśmiechała odwzajemniłam. Obok niego siedzieli kuple jego jeden z nich nazywał się Harry znałam go i to bardzo dobrze reszty nie choć był tam mężczyzna w dość starszym wieku znałam go i to najlepiej na świecie kiedyś mój kochany tatuś nawet na mnie nie spojrzał. Podeszłam zamówiłam jedzenie zapłaciłam odebrałam je i zaczęłam się kierować w stronę stoliku z moim tatusiem nie chciałam być wredna przy Liamie choć on w sumie wiedział jaka ja jestem on był dla mnie bardzo ważny nie wiecie chyba się w nim zakochałam. Ale nie dała poznać po sobie że czuję coś do niego.Podeszłam do stolika
- O popatrzcie kogo ja widzę-powiedziałam- Czy to nie jest mój ojciec i sam Pan Harry
Liam patrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Tylko ojciec i Harry wiedzieli o co chodzi
-Emily?-spytał się Harry
- Nie ufo-odpowiedziałam- Taki miło że się o mnie martwicie że mnie odwiedzacie w szpitalu to jest takie miłe
Ojciec nie wiedział co powiedzieć
Spojrzałam na Liama i powiedziałam
-Teraz już wiesz dlaczego reaguję na gwiazdy. To przez ojca i Harrego oni byli kiedyś dla mnie najważniejsi teraz już są nikim po tym co zrobili. Wybacz Liam za naszą ostatnią rozmowę źle się zachowałam Wybacz
Spojrzał się na Harrego i Ojca i rzekłam:
-Nie chcę was znać
Odeszłam zostawiłam jedzenie i wyszłam usłyszałam krzyki ktoś mnie wołał
- Emily! Emily!
Odwróciłam się mogłam się domyśleć że to Liam
Podbiegłam do niego i się przytuliłam
Odsunął się lekko ode mnie i spojrzał na moje oczy
- Ty płaczesz-powiedział
Tylko przytaknęłam na Tak
Mocno się do mnie przytulił
- Kocham Cię-szepnęłam mu do ucha- I to nie jak przyjaciela bardziej jak kogoś ważniejszego
Po raz kolejny odsunął się ode mnie i zbliżył swoje usta do moich.
Kiedy skończyliśmy uśmiechnęłam się przez łzy ......
CIĄG DALSZY NASTĄPI ......
..........
PRZEPRASZAM ALE MAM TYLE NA GŁOWIE ŻE JUŻ WGL Z NICZYM NIE MAM CZASU. ZOSTAŁAM SAMA Z BLOGAMI JESZCZE DO TEGO BRAK WENY NIE WIEM KIEDY SIĘ POJAWI NASTĘPNY :/ JUŻ NIC NIE WIEM WYBACZCIE ;( JULITA
ooooo.... Ważne że dodałaś bo nie mogłam sie doczekać. Ciesze się jak wariatka że mogę czytać ten rozdział... (Właściwie to już skończyłam.. :)))))) )
OdpowiedzUsuńbłagam cię!! dodaj nastepny!! albo podaj linki do reszty blogów bo nie mam co czytać :c
OdpowiedzUsuń